sobota, 12 września 2015

Katafalk

Niedawno miałam okazję zabawić się w zdjęcia w bardzo przyjemnym otoczeniu. Temperatura 34 stopni, co tu ukrywać, nie sprzyjała zestawowi, który wybrałam, jednak pozostałam przy swojej decyzji. Swoją drogą, upalnym latem niewiele rzeczy jest przyjemniejszych od chłodnych, wilgotnych murów fortu znajdującego się w pustej okolicy.

And One "Sometimes" okazało się być idealną ścieżką do "pozowania" ;)





Jak widać,ostatnimi czasy spodobało mi się kombinowanie z warstwami, co stało się wreszcie możliwe dzięki odpowiednio bogatej garderobie (nie zmienia to faktu, że i tak nie mam się w co ubrać, a najlepsze zestawienia wychodzą z odzieży wybieranej dosłownie z zamkniętymi oczami).

PS.1. Audycja zawiera lokowanie Brutal Assault, który to festiwal serdecznie polecam, całkowicie zmienił on moje podejście do black metalu i, mimo, że w dużej mierze spędziłam go jako hipster z małej sceny, nie byłam w stanie oprzeć się urokowi Kreatora, Marduka i około 40 innych koncertów, które udało mi się zobaczyć (cały skład wynosił bodajże 112 kapel!).

PS.2.Autopromocja nie zaszkodziła jeszcze nikomu, więc zgłaszam się na ochotnika :p: jeśli macie ochotę zobaczyć więcej moich postów, których jednak nie decyduję się wstawiać na blogspot, zapraszam na http://aladira.tumblr.com/


Bluzka- Terranova
Narzutka- Atmosphere
Gorset- Papercats
Bullet belt- robiony na zamówienie
Szorty- Intimissimi
Buty- Diverse


Choose your weapon, time to go


2 komentarze: